Dziś 6 grudnia, czyli dzień który w kalendarzu liturgicznym obchodzony jest jako wspomnienie św. Mikołaja z Miry, biskupa. W polskiej popkulturze dzień ten natomiast przyjął się jako Mikołajki, które tradycyjnie są okazją do obdarowywania się drobnymi prezentami. 

Problem w tym, że popkulturowy wizerunek Mikołajek nie łączy się z osobą biskupa z dzisiejszej Azji Mniejszej, ale czerwono-białym wytworem marketingu pewnej globalnej marki, który przybrał formę sympatycznego staruszka z bujną siwą brodą, poruszającego się po świecie za pomocą sań ciągniętych przez kilka reniferów. Obraz ten nie ma nic wspólnego z osobą świętego wspominanego przez Kościół, który żył na przełomie III i IV wieku. Św. Mikołaj znany jest w hagiografii jako biskup miasta Mira (Myra), które leżało na obszarze Anatolii (dzisiejsza Turcja). Według znanych dzisiaj źródeł św. Mikołaj miał wsławić się tam cudami oraz pomocą biednym i potrzebującym. Ponadto św. Mikołaj prawdopodobnie uczestniczył w soborze nicejskim z 325 roku.

Obecnie biskup Mikołaj uznawany jest za świętego zarówno przez Kościoły katolickie obrządku łacińskiego, jak również przez Kościoły prawosławne - warto przypomnieć, że szczecińska cerkiew prawosławna nosi właśnie wezwanie św. Mikołaja. 

Niestety w polskiej popkulturze na dobre zadomowił się św. Mikołaj, który jest nie biskupem, ale produktem marketingowym, powstałym w 1930 r. Maskotka ta jest prawdopodobnie tym, co w pierwszych kolejności przyjdzie na myśl większości dzieci, jeśli zapytalibyśmy je o obraz tego, od kogo otrzymują prezenty. Jest to z pewnością wielki sukces marketingowy i to pomimo, że wielu z nas nawet nie ma pojęcia, że uczestniczymy niejako w kampanii reklamowej, która trwa już ponad 80 lat! Zachęcamy jednak do tego, aby pamiętać i przypominać osobom z naszego otoczenia o tym, kim naprawdę był święty Mikołaj.

fot. Wikimedia Commons

  

Listopad 2017
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
f